--> Olek - Aleksander Stanisław Kargul <--

 

--> Olek - Aleksander Stanisław Kargul <--
Olenio był naszym cudem, miłością, codziennością, wyrzeczeniem i darem.
Jest naszym orędownikiem w niebie i aniołem stróżem na ziemi.

 

--> OLUŚ - Aleksander Stanisław Kargul <--
Wyjątkowa płyta CD
Powroty do Srebrnaj Góry
www.ropuh.eu
Dializoterapia
Podziękowania
Galeria
Komentarze
 
Dzisiaj jest: Piątek
15 Grudnia 2017

 

  --> Olek - Aleksander Stanisław Kargul <--

Dializoterapia

DIALIZA
Dializa to dzień powszedni naszej rodziny. Nie możemy napisać, że tylko Olesia bo robi ją mama, tata, a nawet Kasia(mama pozwala jej założyć zestaw rurek na klips) i Michał, który przyciska czerwony guzik w czasie alarmów.
TERAZ : Oleś ma cykler.
Od niedawna (28.01.07) jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami cyklera, czyli urządzenia wykonującego dializę otrzewnową w trybie nocnym(ADO-Automatyczna Dializa Otrzewnowa). Do cyklera podłączamy synka około godz.18-tej i od tego momentu to on kontroluje dializę. Wszelkiego rodzaju przeszkody alarmuje. Musimy wówczas według odpowiedniej procedury (umieszczonej w instrukcji) zlikwidować alarm np.: gdy na wyświetlaczu pojawi się komunikat: MAŁA OBJĘTOŚĆ DRENAŻU musimy trochę poruszać brzuszkiem synka, wcisnąć odpowiedni przycisk i czekać aż cykler podejmie dalszą pracę. Czasami cykler alarmuje nas nawet 2 razy w nocy. Na szczęście już nie tak często. Olo jest podłączony do urządzenia przez 14 godzin. Co 2 godziny odbywają się wymiany płynu w jego brzuszku. Teraz ma wlewane do niego po 250 ml.
Od ilości płynu wlewanego do otrzewnej, długości czasu tzw. pobytu płynu w niej, zależy efektywność dializy. Parametry te ustalane są z lekarzem prowadzącym na comiesięcznych wizytach kontrolnych. Przez badanie krwi sprawdzany jest min. poziom mocznika i kreatyniny we krwi. Od niego zależy czy zwiększona zostanie ilość płynu w brzuszku czy długość "pobytów".
Przejście Ola na cykler zmieniło bardzo wiele.
Nareszcie:
- możemy zacząć rehabilitację pełną parą,
- wyjąć synka w każdej chwili z łóżeczka,
- w czasie kaszlu, wymiotów czy zakrztuszeń szybko zareagować,
- znosić do wózka na spacer tylko synka, a nie dodatkowo wory (jemu samemu jest bez nich w wózku wygodniej).

WCZEŚNIEJ: Synek miał prowadzoną dializę ręczną.

Od 3 dnia życia Oleś miał prowadzoną dializę w systemie CADO: Ciągłą Ambulatoryjną Dializę Otrzewnową. Ten rodzaj dializy jest również nazywany dializą grawitacyjną. Nazywana jest tak dlatego, że do jej efektywnego prowadzenia potrzebne były specjalne warunki.
1) Musieliśmy zakupić wagę wiszącą o czułości 5ml ważącą do 2 litrów płynu (rodzice najczęściej kupują wagi wędkarskie) i kochery do zaciskania rurek odpływowych.
2) Do zawieszania wagi na wys. około 2 m należało zaopatrzyć się w stojak lub wymyślić inny sposób zawieszania na `wadze worka z płynem dializacyjnym. Worek nie mógł się o nic opierać(my mamy przykręcony do ściany kątownik do podpierania półek).
3) Leżysko Olesiowego łóżeczka też musiało być podniesione do wys. około 90 cm tak, by płyn wylewał się z brzuszka samoistnie przy pomocy siły ciążenia (tata pociął kantówkę i dokręcił do nóg łóżeczka).
Dializa ręczna wykonywana jest w dzień. Czas jej trwania to też indywidualna sprawa. Oleś stopniowo miał wlewane od 10 ml do 250 ml(obecnie).Ilość płynu dostosowywana była do gabarytów synka(a w zasadzie jego otrzewnej).
Przez 2 lata i 2 m-ce Oleś był "uwiązany do rurek". Znaczy to, że przez 14 godzin
był podłączony do tzw. zestawu do dializy ręcznej składającego się z dwóch worków (wlewowy z czystym płynem i wylewowy z płynem brudnym) połaczonych rurkami dł.ok.1m i spiętych kocherami. Zestaw ten ważył 1,5 kg. Oprócz kocherów zabezpieczeniem przed niewłaściwym przelaniem płynu do otrzewnej był zawór przy końcówce cewnika.
Po wymianie spinaliśmy rurki kocherami tak, by można było zarzucić "zestaw" na ramię i "swobodnie" nosić Ola na rękach. Nie było to zbyt wygodne, zwłaszcza gdy trzeba było szybko zareagować na zakrztuszenie się Ola czy wymioty. W czasie wymiany też nie można go było wyciągać z łóżeczka. Czekaliśmy na cykler jak na zbawienie. Płyn w brzuszku w ciągu dnia utrudniał pielęgnację i przede wszystkim rehabilitację, która nie była pełna również przez liczne zabiegi i pobyty w szpitalu.
Opisaliśmy tu funkcjonowanie dializy u naszego synka. Każdy pacjent jest jednak inny i ma indywidualny tok leczenia.
Więcej informacji na temat dializoterapii mogą Państwo uzyskać na przykład na stronie www.dializoterapia.go.pl
Istnieje również wiele innych stron www.
Jeżeli ktoś chce zgłębić ten temat na pewno znajdzie źródła informacji.